[ Pobierz całość w formacie PDF ]
0:00:00:www.napiprojekt.pl - nowa jako�� napis�w.|Napisy zosta�y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.0:01:09:St�j!0:01:35:STAR TREK VOYAGER|-= NEMEZIS =-0:03:17:- Co jest?|- Znale�li�my go w lesie,0:03:20:sto skok�w za ��tym gajem.0:03:22:- Bro�?|- �adnej.0:03:24:- A barwy?|- Nie pytali�my.0:03:28:Nie nale�y do bestii Kredin.0:03:31:Nie nosi te� barw Vori.0:03:35:Zbyt �agodne spojrzenie jak na Kredin.0:03:38:Nie zwr�ci�em uwagi.0:03:40:To zwr�� teraz.|To nie jest Nemesis.0:03:47:Sam nie wiem kim jest.|Uczy�e� si� rozpoznawa� Nemesis.0:03:51:Czujemy wstr�t tylko do Nemesis.0:03:53:- Tak jest.|- Uwolnij go.0:03:59:S�ysza�e� kadecie?0:04:13:Pobierz zapasy.0:04:20:- Przepraszam.|- Id� ju�.0:04:24:Zak�adam, �e pan tu dowodzi.0:04:26:Przodownik Brom, |czwarty kontyngent obronny Vori.0:04:29:Komandor Chakotay,|z okr�tu federacyjnego Voyager.0:04:38:Prosz� o wybaczenie.|Nowi ludzie wsz�dzie widz� Nemesis.0:04:43:Toczycie wojn�?0:04:46:S�usznie zauwa�y�e�.0:04:47:Teraz ju� wiem|dlaczego ostrzelano m�j wahad�owiec0:04:50:M�j obro�ca dostrzeg� spadaj�cy pojazd.0:04:53:Zapewne tw�j.0:04:57:- Po co lecia�e� tak blisko?|- Prowadzi�em badania.0:05:00:Wykry�em promieniowanie mikronowe|w atmosferze, wi�c chcia�em si� przyjrze�.0:05:05:Zaraz potem zosta�em zaatakowany|i musia�em si� awaryjnie transportowa�.0:05:12:To Kradin otworzyli ogie�.0:05:15:- Nasz Nemesis.|- Rozumiem.0:05:19:Pr�bowa�em wyja�ni�, �e nie mam wrogich |zamiar�w, ale oni strzelali dalej.0:05:24:Nemesis panuj� w powietrzu.|Strzelaj� do ka�dego bez barw Kradin.0:05:28:Chcia�em wezwa� okr�t,|ale komunikator nie dzia�a.0:05:32:W strefie dzia�a�|sygnalizacja jest t�umiona.0:05:35:Musz� odnale�� sw�j pojazd,|mo�e uda si� go naprawi�.0:05:38:Ma�o prawdopodobne.|Za dwa �wity po��czymy si� z 7 kontyngentem.0:05:43:Oni skontaktuj� si� z Twoimi.0:05:46:Mo�esz i�� z nami.0:05:48:Dzi�kuj�, ale nie mog� czeka� dw�ch dni.|Musz� odnale�� sw�j pojazd.0:05:52:Nie powiniene� wraca� do lasu.0:05:54:- Nemesis jest wsz�dzie.|- Postaram si� ich unika�.0:06:01:Je�li nie zmienisz taktyki.0:06:04:Nie.0:06:07:Lepiej poczeka� do �witu.0:06:13:Skorzystam z twojej rady.0:06:52:Prowiant?0:06:57:Nie jest najlepszy.0:07:00:Dzi�kuj�.|Dobre i to.0:07:04:- Zw� mnie Rafin.|- Chakotay.0:07:08:Mi�o mi.0:07:10:Czy w lesie widzia�e�?0:07:15:- Kogo?|- Bestie Kredin.0:07:20:- Nie.|- Rafin te� nie widzia� Nemesis.0:07:28:Nie.0:07:32:Pierwszy raz wszed�em w stref� wojny.0:07:34:Jeszcze ich zobaczysz.0:07:38:W ich cia�ach nie bije serce.0:07:48:Ile bestii ode�lesz|w za�wiaty Refin?0:07:52:- Nie wiem.|- Zniszcz� po jednej0:07:56:za ka�dego utraconego|cz�onka rodziny i jeszcze jedn�.0:08:03:- Prawda sojusznicy?|- Prawda, prawda.0:08:08:Pytam ci�, wi�c ile zniszczysz?0:08:13:Tyle ile zdo�am.0:08:18:Nosisz strach.0:08:21:Je�eli si� go nie wyzb�dziesz,|Nemesis ci� zniszcz�.0:08:34:Dlaczego nazywacie,|swoich wrog�w bestiami?0:08:47:M�wi si�, �e wszyscy nosz�|te same przera�aj�ce twarze.0:08:52:Ich cia�a s� pomarszczone|jak kora gnij�cych drzew.0:08:59:Ich spojrzenie pali ogniem.0:09:04:A oddech cuchnie bagnem.0:09:08:Czasem ludzie m�wi� tak o nieprzyjacielu,|by wygl�da� gorzej ni� w rzeczywisto�ci.0:09:13:Zapewne znajdzie si� �o�nierz Kredin,|kt�ry boi si� bardziej ciebie ni� ty jego.0:09:20:Nie bali si� pal�c moj� wiosk�.0:09:24:Niszcz�c moich braci|i siostry podczas snu.0:09:30:I matk� mojej matki.0:09:34:Odk�d istniej� nie powiedzia�em|z�ego s�owa i nikogo nie skrzywdzi�em.0:09:39:Ci�ka sprawa.0:09:42:Tylko bestie Kredin zostawiaj� cia�a zabitych odwr�cone,|by nie zdo�a�y zej�� do za�wiat�w.0:09:51:- Jak to odwr�cone?|- Kto mo�e odszuka� pojazd Chakotaya?0:09:56:Dzi�kuj�, ale p�jd� sam.0:10:00:Nie znasz las�w|i nie masz broni.0:10:02:P�jdzie z tob� m�j cz�owiek.0:10:07:Ty, Rafin.0:10:09:Ja p�jd� z obcym.0:10:14:- Kiedy pojawi si� bestia zniszcz� j�.|- Doskonale.0:10:19:Zamknijcie oczy obro�cy.0:10:22:�nijcie o siostrach i matkach.0:10:41:Niszczy�e� kiedy� kogo�?0:10:44:Nie lubi� zabija�.0:10:48:W takim razie tw�j Nemesis nie|by� tak straszny jak Kredin.0:10:53:- Mo�liwe.|- W ich oczach jeste�my niczym.0:10:58:Pal� nasze domy, grabi� plony0:11:01:a siostry traktuj� jak zabawki.0:11:04:Gdyby� by� Vori te� pragn��by�|przegna� ich z tej p�kuli.0:11:09:Mo�liwe. Gdyby robili takie|rzeczy moim ukochanym.0:11:15:Ale na naszej planecie,|zawsze szukamy rozwi�za� pokojowych.0:11:22:Negocjacji.0:11:26:- Nie znasz Nemesis.|- Zapewne.0:11:33:B�agaj swoje moce,|by� nigdy ich nie pozna�.0:11:47:�wiat�o wkr�tce si� skryje,|lepiej wracajmy do reszty.0:11:51:Powinni�my ju� by� blisko.0:11:57:Wracaj, ja musz� szuka� dalej.0:12:04:Przysi�g�em i�� z tob�.0:12:08:Sp�jrz.0:12:16:Chyba niewiele zosta�o|z mojego wahad�owca.0:12:19:Musisz i�� z nami|do si�dmego kontyngentu.0:12:29:Nie ka� mi strzela�.0:12:46:Co z nim?0:12:50:Zniszczony.0:13:00:Prosimy o pok�j moc,|kt�ra uczyni�a nas Vori,0:13:03:polecamy naszego brata|Namona szlachetnym za�wiatom.0:13:44:- Co to?|- Odzienie Namona.0:13:48:Nie lepiej odda� je bliskim?0:13:51:Do punktu zbornego daleka droga,0:13:53:lepiej wtopi� si� w otoczenie.0:13:55:Przez twoje barwy floty|zniszcz� nas wszystkich.0:14:02:Przykro mi z powodu Namona.0:14:04:Nemesis niszczy� naszych wcze�niej|i b�dzie p�niej.0:14:10:Ale wkr�tce,|przegnamy ich z tej kuli0:14:17:i powr�cimy do si�str i matek.0:14:22:- We� to.|- To nie moja wojna, nie chc� zabija�.0:14:27:Je�li napotkamy Nemesis,|b�dziesz strzela�.0:14:32:Dop�ki jeste� z nami,|masz robi� co m�wi�.0:14:34:Jasne?0:14:40:Jasne.0:14:43:Rafin?0:14:46:Naucz Chakotaya|strzela� z broni Vori.0:14:56:Teraz ty.0:15:05:Patrzysz za nisko.0:15:08:Lepiej celowa� wy�ej.0:15:18:- Dobry jeste�.|- Nie drwij ze mnie.0:15:22:- To by� komplement.|- Trafia� do przedmiot�w0:15:26:a niszczy� Nemesis|to dwie r�ne rzeczy.0:15:30:Tak m�wi� Namon|zanim odszed� w za�wiaty.0:15:35:Mia� racj�.|Zabijanie jest trudne.0:15:41:Ryzykuje swe dni i noce|by przegna� Nemesis z naszej kuli.0:15:47:To jak d�ugi sen.0:15:50:Kto ci� tego nauczy�?0:15:54:Moi bracia i wujowie,|kt�rzy walczyli.0:15:58:Brom, m�j instruktor0:16:02:i Namon, m�j sojusznik0:16:07:zgin�� przeze mnie.0:16:11:Uwa�asz, �e to twoja wina?0:16:13:Gdyby nie ow�adn�� mn�|strach poszed�bym z tob�0:16:18:i to ja odszed�bym w za�wiaty.0:16:21:Nie ty poci�gn��e� za spust.0:16:24:A strach|przed walk� to nie wstyd.0:16:26:Jest naturalny.0:16:30:- Sk�d wiesz?|- Bra�em udzia� w wojnie.0:16:34:Pr�buj�c uwolni� sw�j lud|od wroga, od Kardazjan.0:16:39:- Czy Kardazjanie byli bestiami?|- Nie byli najmilsi.0:16:48:Wierzy�em w spraw�,|ale czu�em strach przed ka�d� bitw�.0:16:54:Pokona�e� obawy?0:17:00:Chyba tak.0:17:02:Kazano mi ci� przeszkoli�0:17:06:ale to ty nauczy�e�|mnie, pokonywa� strach.0:17:52:- Co to jest?|- Nie wiem.0:18:06:Przyduszony i odwr�cony,|na pra��cy blask.0:18:12:- To wasz?|- Str�j wskazuje na si�dmy kontyngent.0:18:16:Zwiadowca.0:18:18:Zbezczeszczony przez Kradin.0:18:20:Nie ujrzy ju� za�wiat�w.0:18:23:Jeste�my trzysta skok�w|od punktu zbornego.0:18:25:Daj znak si�dmym.0:18:34:Jeszcze raz.0:18:40:- Dlaczego nie odpowiadaj�?|- Mogli przenie�� ob�z?0:18:43:Ma�o prawdopodobne.|Wy dwaj, zbadajcie okolic�.0:18:47:Ja p�jd�.0:18:53:Doskonale kadecie.0:18:56:G�owa w d�, oczy otwarte.0:19:19:- Co ujrza�e�?|- Si�dmy kontyngent... zniszczony.0:19:25:Wszyscy?0:19:27:Co najmniej dwudziestu obro�c�w.0:19:29:Ale najgorsze, �e byli...0:19:38:Jacy?0:19:40:Jak on.|Odwr�ceni.0:19:44:Przybici do ziemi i odwr�ceni.0:19:47:Bezmatkie bestie Kradin.0:19:53:Postrzegasz obraz, obcy?0:19:56:Chyba tak.0:19:59:Teraz wiesz|czemu nazywamy ich bestiami.0:20:05:Przykro mi.0:20:07:My czujemy o wiele wi�cej ni� �al.0:20:11:- Jeste�my obro�cami?|- Tak jest.0:20:15:- Nemesis chc� waszych plon�w.|- Prawda, prawda.0:20:19:Waszych dom�w.0:20:23:Waszych si�str.0:20:27:- Wystarcza mu, �e was niszcz�?|- Nie, nie.0:20:31:Chce was poha�bi�, o�mieszy�0:20:35:i nie dopu�ci� do za�wiat�w.0:20:36:- Dobrze o tym wiemy.|- Tak jest.0:20:39:- I nasz gniew narasta.|- Tak jest!0:20:42:Nie ulegniemy!0:20:44:Nie teraz i nigdy!0:20:51:Atak!0:20:54:Kry� si� i strzela�.0:21:20:- Bezmatkie bestie.|- Nie wychylaj si�.0:21:23:Zniszcz� was wszystkich.0:21:31:Trzymaj si�, wyci�gn� ci�.0:21:43:Prosz�.|Odwr�� moj� twarz w kierunku za�wiat�w.0:22:43:Obro�ca!|Sp�jrzcie Obro�ca.0:22:51:Witamy w osadzie Larhana,|szlachetny obro�co.0:22:55:Jeste�my szcz�liwi.0:23:05:Dziennik kapita�ski,|data gwiezdna 51082.40:23:08:Po dw�ch dniach znale�li�my|resztki wahad�owca Chakotaya.0:23:15:Mam nadziej�,|�e jego spotka� lepszy los.0:23:19:Wed�ug ambasadora wahad�owiec zosta� trafiony|i spad� na po�udniowym kontynencie.0:23:26:W �rodku strefy wojny.|Mo�emy go namierzy�?0:23:29:Promieniowanie na skutek wymiany|ognia zak��ca czujniki.0:23:33:- Nie wiemy nawet czy �yje.|- Za��my, �e tak.0:23:36:- Powinienem by� z nim polecie�.|- Nie mog�e� tego przewidzie�. Musimy dzia�a�.0:23:42:- B'Elanna, zmodyfikuj czujniki.|- Tak, kapitanie.0:23:47:- Neelix, co wiesz o tej wojnie?|- Jest okrutna.0:23:51:Ludzie ambasadora Trina od dekad|broni� si�, przed dzikim naje�d�c�.0:23:56:Pomo�e nam znale�� Chakotaya?0:23:59:Chcia�by, ale nie ma jak.0:24:02:Ma ograniczone �rodki,|a na powierzchni panuje chaos.0:24:06:Jak tylko jego ludzie go znajd�, przewioz�|go do najbli�szego o�rodka dowodzenia.0:24:12:Oby nie trafi� najpierw|na dzikich naje�d�c�w.0:24:15:Kapitanie, poprowadz� zwiad.0:24:18:Rozumiem twoje uczucia,|ale nie spieszmy si�.0:24:21:Tuvok po��cz si� z ambasadorem.|We�miemy wszystko, co mo�e da�,0:24:25:mapy, raporty wywiadu.0:24:29:Chc� wiedzie� z czym mamy|...
[ Pobierz całość w formacie PDF ]