[ Pobierz całość w formacie PDF ]
[1][30]www.napiprojekt.pl - nowa jako�� napis�w.|Napisy zosta�y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.[31][58]Tu kapitan Kathryn|Janeway ze statku Voyager.[59][80]Przybyli�my tu w odpowiedzi|na wasze wezwanie pomocy.[81][114]P�kni�ty przew�d zalewa m�j|statek promieniowaniem plazmowym.[115][135]Prosimy o natychmiastowe przes�anie.[136][164]Odbieram jedena�cie|oznak �ycia. Dwie s� s�abe.[165][198]Prze�lij rannych do ambulatorium,|a reszt� do pierwszej �adowni.[199][232]Wy�lij ochron� do obu pomieszcze�.[297][321]- Nasza bro�.|- Zwr�cimy j� wam gdy opu�cicie statek.[322][344]To niebezpieczni przest�pcy.|Trzeba ich pilnowa�.[345][374]Postaramy si� dostosowa�|do waszych wymaga�.[375][405]By�o o�miu wi�ni�w.|Gdzie pozosta�a dw�jka?[406][446]- Nie skrzywdzimy pana.|- Nie zbli�aj si�, albo zabij� j�![690][726]STAR TREK VOYAGER - S7 E13 - Repentance[1567][1585]SKRUCHA[1585][1617]Mo�emy rozwi�za� to bez|uciekania si� do przemocy.[1614][1654]- Jakie s� pa�skie ��dania?|- Statek, troche jedzenia.[1656][1690]Mog� to za�atwi�, ale musi|pan najpierw j� uwolni�.[1690][1725]Nie jestem g�upcem.[1735][1776]- Wiesz, �e to zrobi�. Powiedz im.|- Nie opu�cisz tego statku.[1777][1805]Je�li j� pan pu�ci obiecuj�,|�e nie stanie si� panu krzywda.[1806][1841]- Nie puszcz�, dop�ki nie dostan� statku.|- Nie negocjujemy z przest�pcami.[1842][1881]- Kim pan jest?|- Warden Yediq, Nygea�skie S�u�by Wi�zienne.[1883][1910]- Ten m�czyzna jest moim wi�niem.|- Gdyby to by�a prawda,[1911][1941]moja przyjaci�lka|nie by�aby jego zak�adniczk�.[1954][1999]- Cofn�� si�!|- Jestem hologramem. Nie mo�na mnie zrani�.[2042][2062]Chyba dowi�d� pan, �e mam racj�.[2067][2090]Mamy szcz�cie, �e przybyli�cie,|kapitanie. Jeszcze dziesi�� minut[2091][2115]i nikt z nas nie|przetrwa�by wycieku plazmy.[2117][2150]Wasz statek by� wyposa�ony w kapsu�y|ratunkowe. Dlaczego nie u�yli�cie ich?[2150][2178]Nie mog�em ryzykowa�|ucieczki �adnego z wi�ni�w.[2179][2200]Widzieli�cie, s� bardzo niebezpieczni.[2201][2228]- Gdzie ich przewozili�cie?|- Na nasz� ojczyst� planet�.[2228][2259]Maj� zosta� straceni.[2284][2320]- Jakie zbrodnie pope�nili?|- Ca�a �semka to mordercy.[2321][2366]W tym trzej wielokrotni.|Jeste�my tylko o trzyna�cie lat �wietlnych[2367][2398]od naszego systemu. By�bym|wdzieczny, gdyby�cie nas tam zabrali.[2399][2424]Prawd� m�wi�c zmierzamy|w przeciwnym kierunku.[2425][2470]Mog� zorganizowa� spotkanie z naszym|statkiem, ale zajmie to kilka dni.[2471][2509]Moi wi�niowie musz�|by� pod �cis�� obserwacj�.[2510][2550]Komandor Tuvok pomo�e|to zorganizowa�.[2613][2633]Cz�� za�ogi mo�e|nie by� zadowolona pomagaj�c[2633][2658]- w dostarczeniu o�miu os�b na egzekucj�.|- Ja r�wnie� nie mog� powiedzie�,[2660][2700]�e mi si� to podoba, ale musimy|przestrzega� Pierwszej Dyrektywy.[2726][2766]Jeszcze trzydzie�ci sekund i m�g�bym|pokojowo rozwi�za� sytuacj�.[2767][2809]Zamiast tego ty i Tuvok Dzieciak|musieli�cie wzi�� sprawy w swoje r�ce.[2819][2851]- Jeste� pan uszkodzony.|- Strza� komandora Tuvoka musia�[2852][2872]spowodowa� sprz�enie|zwrotne moich projektor�w.[2872][2902]Pomog� panu w naprawie.[2912][2935]- Jak si� czujesz?|- Dobrze, kapitanie.[2937][2992]- Ty, to tw�j statek?|- Tak.[3008][3045]- Wi�c wypu�� mnie.|- Obawiam si�, �e nie mog� tego zrobi�.[3166][3207]Je�li tego nie zrobisz,|zabij� was wszystkich.[3208][3248]Janeway do Tuvoka:|czy cele wi�ni�w s� gotowe?[3249][3292]/- Potwierdzam, kapitanie.|- Wi�c prosz� rozpocz�� przesy�anie.[3367][3400]- Jest pan pewny, �e to ich powstrzyma?|- Pola si�owe s� nieprzenikalne,[3402][3448]trytanowe przegrody rownie�. Opr�cz|pa�skiego personelu, dw�ch cz�onk�w[3450][3486]ochrony Voyagera b�dzie tu przebywa�|przez ca�y czas. Kolejni dwaj zostan�[3487][3531]- postawieni przed drzwiami �adowni.|- Co z nasz� broni�?[3533][3584]Mo�ecie nosi� j� tylko w tej strefie.|Je�li opu�cicie �adowni�, zostaniecie[3585][3609]poproszeni o oddanie jej.[3609][3644]- Co to?|- Obiad. Skoro nie mo�ecie[3644][3677]przyprowadzi� wi�ni�w do mesy,|przyprowadzi�em mes� do nich.[3678][3706]- Co to?|- Talaxia�ski duszony korze� leola[3707][3753]- podawany z ry�em. Stary rodzinny przepis.|- Prosz� to zabra�.[3783][3824]- Zbyt przyprawiony?|- Oni nie zas�uguj� na tak wyszukany posi�ek.[3825][3866]- Prosz� to zabra�.|- Federacyjne zalecenia w sprawie traktowania[3867][3887]- wi�ni�w s� jasne.|- Ma racj�.[3888][3920]Mog� zacytowa� protok� je�li pan chce.[3961][3991]Moi ludzie b�d� panu towarzyszy�.[4209][4250]- Dzi�kuj� za postawienie si� Yediqowi.|- Po prostu wykonuj� swoj� prac�.[4251][4281]Mimo wszystko, to|mi�o z pa�skiej strony.[4351][4381]By�oby �atwiej, gdyby|sta� pan w miejscu.[4401][4429]- To nie w porz�dku.|- Mo�e do�wiadcza� pan niezwyk�ych[4430][4477]- uczu� w czasie wyr�wnywania matrycy.|- Mia�em na my�li umow�, kt�r� kapitan[4478][4522]zawar�a z Nygeanami. Nie wa�ne jak|straszne zbrodnie pope�ni�y te osoby,[4524][4564]to nie w porz�dku wyda� ich wprost|na egzekucj�. To statek Federacji,[4565][4600]- nie okr�t umar�ych.|- Wola�by pan, �eby kapitan ich wypu�ci�a?[4600][4630]- Oczywi�cie, �e nie. To niebezpieczne osoby.|- Ich egzekucja da pewno��, �e ju� nigdy[4630][4686]- nikomu nie zagro��.|- Wi�c si� ich pozbywaj�.[4687][4715]Utrzymywanie ich przy �yciu|wymaga�oby znacznych nak�ad�w.[4716][4736]Nygeanie mog� uzna�,|�e nie s� tego warci.[4737][4770]A co z rehabilitacj�, gdyby da�|im szans�, kt�ry� z nich m�g�by si� sta�[4771][4816]- produktywnym cz�onkiem spo�ecze�stwa.|- Ofiary nie b�d� mia�y tej okazji.[4816][4894]I to usprawiedliwia odbieranie im �ycia?|Oko za oko? To nie sprawiedliwo��, to zemsta.[4894][4942]Prawd� m�wi�c jestem zaskoczony, �e nie|przeszkadza ci tak barbarzy�ski system.[4944][4971]Po prostu jestem obiektywna.|Cz�sto zach�ca� mnie pan,[4972][5002]by pozna� racje obu stron.[5038][5082]To jedyna kwestia, w kt�rej m�j|program nie pozwala mi by� obiektywnym.[5083][5113]Zabijanie jest z�em,|oboj�tnie kto to robi.[5214][5271]Ci�gle g�odny? St�d s�ysz� tw�j �o��dek.|Pewnie pierwszy raz od miesi�cy nie mo�esz[5272][5302]ukra�� posi�ku biednego Egrida.[5329][5359]Dobre, prawda?[5463][5493]Jaki� problem?[5521][5561]Iko m�wi� mi, �e nie dosta�|wystarczaj�cego posi�ku.[5580][5610]Rozumiem.[5629][5679]Jeszcze jeden wybryk, a dopilnuj�,|�eby� do ko�ca podr�y nie dosta� jedzenia.[5693][5723]Rozumiesz?[5728][5762]Boche i Ledara...[5763][5792]Co powiedzia�e�?[5843][5883]- Twoje dzieci.|- Sk�d o tym wiesz?[5889][5919]Jeste� pewien, �e s� bezpieczne?[5925][5965]Niekt�rzy nie rozumiej�, dlaczego tak|surowo obchodzimy si� z takimi, jak ty.[5978][6009]Poniewa� nigdy si�|niczego nie uczycie.[6162][6192]Przesta�cie.|Przesta�cie.[6207][6229]Trzeba go nauczy� dyscypliny.[6230][6260]Opu��cie bro� i cofnijcie si�.[6436][6463]- Nasza reakcja by�a usprawiedliwiona.|- Jak pan usprawiedliwi[6464][6517]- bicie bezbronnej osoby?|- On rozumie tylko przemoc.[6518][6557]- Pan chyba tak�e nie�le j� rozumie.|- Prosz� mi nie m�wi� jak mam[6557][6602]post�powa� z moimi wi�niami,|kapitanie. Nie zna pani Ika tak jak ja.[6604][6657]Bez powodu zabi� m�odego ojca.|Wcze�niej pope�ni� wiele brutalnych zbrodni.[6657][6685]Przez ca�e �ycie krzywdzi� ludzi.[6685][6725]To nie usprawiedliwia tego,|co mu zrobili�cie.[6727][6760]Do przybycia waszego|transportowca, pan i pa�scy ludzie[6761][6798]nie mo�ecie przebywa� w �adowni.|Pan zajmie si� wi�niami.[6800][6820]- Tak, kapitanie.|- Ja za nich odpowiadam.[6821][6845]Nie, dop�ki jeste�cie na pok�adzie|mojego statku. Nie b�d� ryzykowa�[6846][6881]- kolejnych akt�w przemocy.|- Tylko pani za�oga b�dzie zagro�ona.[6881][6916]Komandor Tuvok nie posiada kwalifikacji|do pilnowania tak niebezpiecznych wi�ni�w.[6918][6961]Tuvok jest oficerem ochrony|od bardzo dawna. Prosz� mi wierzy�,[6962][7004]- posiada kwalifikacje.|- Mam nadziej�, �e ma pani racj�.[7168][7198]- Pami�tasz pana Iko?|- Bardzo dobrze.[7200][7238]Nygeanie zdecydowali|zrobi� z niego przyk�ad.[7238][7279]Wezwa� mnie pan, aby|pokaza� barbarzy�stwo Nygean?[7280][7319]Wezwa�em ci�, bo potrzebuj�|twojej pomocy, by ocali� mu �ycie.[7364][7392]Otrzyma� wiele powa�nych cios�w|w g�ow�, kt�re spowodowa�y powa�ny[7394][7429]obrz�k p�ata ciemieniowego,|kt�ry blokuje istotne neuroprzeka�niki.[7430][7467]Chcia�bym zaprogramowa� troch�|twoich nanosond, stworzy�y obwodnice.[7502][7547]- B�d� wsp�pracowa�.|- Chyba zaraz us�ysz� "ale".[7548][7585]To niewydajne, ratowa� �ycie|komu�, kto ma zosta� stracony.[7586][7618]Skoro Nygeanie nalegaj� na|jego egzekucj�, nic na to nie poradz�.[7620][7650]Ale nie pozwol� im|tego zrobi� na Voyagerze.[7694][7724]Nie spodziewa�em si�|pana tak szybko.[7738][7773]Zwykle mamy szcz�cie,|gdy otrzymujemy jeden posi�ek dziennie.[7783][7824]- To straszne.|- Yediq lubi, gdy jeste�my g�odni.[7837][7862]Mniej gadania. Jeste�my g�odni.[7880][7915]- Zastanawia si� pan dlaczego tu jestem.|- S�ucham?[7923][7963]Zastanawia si� pan, co zrobi�em,|skoro sko�czy�em z takimi jak oni.[7982][8012]Zabi� pan kogo�.[8025][8055]Zgadza si�.[8099][8139]- Dlaczego?|- Poniewa� jestem Benkaraninem.[8139][8169]Co to ma do rzeczy?[8207][8247]Ka�dy wie, �e wszyscy|Benkaranie to przest�pcy.[8247][8279]Wi�c gdy znaleziono mnie w pobli�u|miejsca, gdzie pope�niono morderstwo,[8280][8310]zosta�em natychmiast aresztowany.[8320][8365]- Twierdzi pan, �e jest niewinny?|- M�wi�em panu. Jestem Benkaraninem.[8380][8410]To co twierdz�, nie ma znaczenia.[8561][8622]Dozna� pan powa�nego urazu neurologicznego,|ale s�dz�, �e wyleczyli�my obra�enia.[8637][8666]Dzi�kuj�.[8667][8689]Prosz� podzi�kowa�|Siedem z Dziewi�ciu.[8690][8730]By�a dawc� nanosond,|kt�re ocali�y panu �ycie.[8747][8768]- Moja g�owa.|- B�l jest normalny.[8769][8798]Przygotuj� �rodek przeciwb�lowy.[8843][8868]Nie boisz si� mni...
[ Pobierz całość w formacie PDF ]