[ Pobierz całość w formacie PDF ]
SUPER ZMYS~
William Marrion Branham
m ó w i o n e s o w o j e s t o r y g i n a l n y m n a s i e n i e m
Oto Oblubieniec idzie, wyjdcie Mu naprzeciw!
SUPER ZMYS~
(A Super Sense)
27. grudnia 1959
Kaplica Branhama
Jeffersonville, Indiana, USA
Super zmys
(Super Sense)
Poselstwo, dawniej nazywane równie
Wiara jest szóstym zmysem
, wygoszone
przez brata Williama Marriona Branhama w niedziel wieczorem, dnia 27. grudnia
1959, w Kaplicy Branhama w Jeffersonville, Indiana, USA. Podjto wszelkie wysiki,
by dokadnie przenieø mówione Poselstwo z nagrania na tamie magnetofonowej do
postaci drukowanej. Podczas korekty korzystano równie z nagra§ na tamach w
oryginalnym jzyku oraz z najnowszej wersji
The Message
, wydanej przez Eagle
Computing w 1996. Niniejszym zostao opublikowane w penym brzmieniu i jest
rozpowszechniane bezpatnie.
Wydrukowanie tej broszury zostao umoliwione dziki wkadom wierzcych, którzy
umiowali to Poselstwo i Jego Sawne Przyjcie. Przetumaczono i opublikowano w
1997. Wszelkie zamówienia naley kierowaø na adres:
William Marrion Branham
MÓWIONE S~OWO
GUTY 74, 739 55 Smilovice, CZ
Broszura nie jest przeznaczona na sprzeda.
2
MÓWIONE S~OWO
Super zmys
to wanie jest Niebo dla mnie. Ja jestem po prostu jednym z tych
staromodnych osobników, którzy lubi takie odczuwanie w Nim,
rozumiecie.
6
Jak witej pamici Paul Rader, on powiedzia swojej^
Pewnego razu opowiada jakie wydarzenie. I powiedzia, e
siedzia razem z on przy stole, a ona chciaa gdzie pójø lub co
uczyniø, a on jej cigle mówi: Nie mog tego po prostu zrobiø i
tak dalej, i zrobi jej troch afront.
7
Spojrza wic na ni, a zy toczyy si jej po policzkach, i
powiedzia jej _ on rzek: Trudno, no có _ pomyla w swoim
sercu _ jeeli si tak atwo obraa, niech sobie pozostanie
obraona. Wic on, jako mczyzna, poskada swoj gazet i
pooy j na swój talerz.
8
A ona zawsze staa u drzwi i pocaowaa go na do widzenia;
a kiedy on wyszed z bramki, ona mu pomachaa, a zatem to byo
_ na tym bya ta sprawa zaatwiona, wiecie, a on powróci ze
swego biura.
9
A wic tego poranka, powiedzia, kiedy zaczli wychodziø,
patrzcie, przy drzwiach, wiecie, ona staa przy drzwiach, a on j
pocaowa i wyszed gankiem do bramki, i otworzy bramk, i
spojrza wstecz, a ona staa u drzwi ze spuszczon gow, cigle
obraona. Powiedzia, e jej pomacha na do widzenia, a ona
mu pomachaa na do widzenia.
10
Powiedzia, e ruszy ulic i zacz rozmylaø: Co, gdyby mi
si co przytrafio, zanim wróc do domu, wzgldnie gdyby si jej
co przytrafio, nim powróc _ jeeli Bóg odwoa nas z widowni;
a taka dobra niewiasta, jak ona jest, i jak mi ona jest, i tak
dalej? I powiedzia, e czym by dalej, tym bardziej zaczynao
mu pkaø serce.
11
Wic zawróci po prostu i pobieg z powrotem, otworzy
bramk, wbieg do domu, otworzy drzwi. A kiedy otworzy
drzwi, usysza, e kto pacze. Rozejrza si _ ona staa za
drzwiami. Mówi, e nie powiedzia: Wybacz mi, wcale nie
powiedzia przepraszam, nie powiedzia w ogóle nic. Mówi, e
j po prostu obj i ucaowa jeszcze raz, odwróci si i wyszed.
Powiedzia, e doszed do bramki, a ona staa znowu w drzwiach.
On rzek: Pa! A ona rzeka: Pa! powiedzia, e tak jak za
pierwszym razem, ale tym razem byo w tym uczucie.
12
Wic tak si przedstawia ta sprawa. Jeeli w tym jest uczucie,
rozumiecie, jest to naprawd co od Boga.
13
Teraz w tej nominacji nowego zarzdu przed kilku minutami
_ brat Sothmann^ Jestem pewien, e zarzd starszych i
wszyscy jestecie teraz wiadomi, e na ko§cu roku budetowego
` Ja cigle jeszcze ucztuj z bogosawie§stwa, otrzymanego
dzisiejszego poranku. O, jakie niezmiernie obfite, nieznane
rzeczy, które Bóg bdzie czyni dla nas, kiedy zgromadzamy si
razem! Czy zwrócilicie uwag, jak si te rzeczy dziay tutaj od
czasu, gdy uczynilimy to powicenie Bogu? Bogosawie§stwo
za bogosawie§stwem, moc za moc, chwaa za chwa! Byo to
po prostu cudowne. A On bdzie tak czyni nadal. Te chusteczki
_ modliem si nad tymi, które nale do kogo tutaj.
2
Pragn teraz powiedzieø kilka uwag _ tylko kilka minut.
Najpierw dzikuj wam wszystkim za wasz miy prezent z okazji
wit Boego Narodzenia _ za garnitur, który mi wrczylicie.
Czy to byo od was, bracie Neville? [Brat Neville mówi: O, tak.
O, tak _ wyd.] Tak, jest. Tak, garnitur. Wiecie, kaznodzieje
mog zawsze skorzystaø z garnituru. [Pasuje mi doskonale.]
Wspaniay, to jest dobre. Otó, oni si poc, a ten pot niszczy
odzienie prdzej ni cokolwiek, o czym wiem, rozumiecie, a wic
jest rzecz potrzebn, eby kaznodzieja mia wiele ubra§. A
dobre odzienie^ Rzeczywicie, tanie baweniane odzienie
zbutwieje po prostu w cigu krótkiego czasu. Wic naprawd
dobry garnitur bdzie mia pewn wytrzymaoø.
3
I pomylcie tylko, wy udzielacie zapomogi i dajecie te ubrania
sugom Pa§skim. A Pan was bogosawi. Jezus powiedzia:
Cokolwiek uczynilicie temu najmniejszemu z moich braci, Mnie
uczynilicie. Dlatego wic nie przynielicie _ nie kupilicie
dwu ubra§ kaznodziejom; kupilicie dwa ubrania Jezusowi. Uhm.
Tak wanie On powiedzia: Wy to uczynilicie dla Mnie.
4
Lecz ten may, Niebia§ski powiew dzi do poudnia _ czy to
zauwaylicie? Nie byo wezwania do otarza, niczego. Lecz zaraz
po Poselstwie i orzewieniu Ducha witego, spywajcym na
ludzi _ chwaa Boa przechodzi i oni zaczynaj chodziø tam i z
powrotem _ wszdzie wokoo. I zauwayem, e niektórzy moi
naprawd dobrzy przyjaciele baptyci z Kocioa Baptystycznego
na Walnut Street w Louisville, stojcy w przejciu, nurzali si po
prostu w mocy Boej. O, moi drodzy! Spotkaem si z nimi po
naboe§stwie, a oni mówili: To jest moc Boa.
Ja powiedziaem: To si zgadza. Wy na pewno _ macie z
pewnoci racj.
5
Moc Boa! I nie mona po prostu znaleø sów, by to
wypowiedzieø. Czowiek po prostu nie wie, co powiedzieø. Duch
wity przejmuje po prostu naboe§stwo i czowiek nie wie, co
On z Tym uczyni. Cicho, mio, pokornie, w skrusze. O, bracie Pat,
SUPER ZMYS~
3
4
MÓWIONE S~OWO
_ pierwszego stycznia, e wszystkie urzdy zboru, takie jak
pastor i diakoni, i tak dalej, trac wanoø. Zatem, jeeli oni chc
je kontynuowaø^ Nie pastorzy, tego nie miaem na myli.
Miaem na myli zarzd starszych i diakonów, i nauczycieli
szkóki niedzielnej, i tak dalej. Mianowicie pastor jest wybrany
przez zbór, i on pozostaje a, a^ A potem oni^ Jeeli ludzie
_ obecny zarzd starszych, lub diakoni, lub nauczyciele szkóki
niedzielnej, czy ktokolwiek _ jeeli oni chc kontynuowaø swoje
urzdy, to je po prostu wykonuj dalej. Jeeli nie, to oni musz z
nich zrezygnowaø, jeeli ich nie chc wykonywaø dalej; i nie ma
adnych zastrzee§ przeciwko nim. Potem oni wykonuj swój
urzd w nastpnym roku. A zatem, jeli oni nie kontynuuj, to oni
maj wybory i wyznacz niektórych innych starszych, wzgldnie
jakikolwiek to jest urzd.
14
Dlatego to nie zobowizuje czowieka, eby przez cae swoje
ycie suy w zarzdzie starszych. Lecz jeeli on odczuwa, e Bóg
jest z nim i pomaga mu, i on chce wykonywaø swoj czø, albo
ona swoj czø, cokolwiek to moe byø, by kontynuowaø dzieo
Boe, jestemy zawsze szczliwi, e ich mamy, aby nam
usugiwali. Rozumiecie? Lecz ten sposób daje czowiekowi
moliwoø suyø jeden rok i zobaczy, jak to lubi. Niektórzy z
naszych starszych wykonuj swój urzd ju od wielu lat, a
diakoni równie, i to jest wietne. W takim wypadku nie istnieje
ustalony czas. Jeeli starszy albo pastor, albo kto z zarzdu
odczuwa, e nie moe ju duej suyø, albo wyprowadza si,
wtedy powiadomi zbór, eby mogli przyjø kogo na jego miejsce.
15
I to wanie dzieje si tutaj dzisiaj wieczorem w sprawie brata
Morgana. Brat William Morgan rezygnuje z urzdu starszego. Oni
potrzebowali innego starszego. I brat Sothmann zosta
wyznaczony za starszego _ w innym czasie, a zatem zosta dzisiaj
wieczorem przyjty do zarzdu.
16
Jest to oficjalne, jeeli chodzi o zbór. W naszym zborze jest to
suwerennoø zboru. Zbór usuwa lub wprowadza starszego, zbór
usuwa pastora albo wprowadza pastora; cokolwiek to jest, o
wszystkim decyduje zbór. To jest apostolskie. W ten sposób dziao
si to w czasie biblijnym. Dlatego odczuwamy, e aden czowiek
nie jest potem dyktatorem, czy czym podobnym w zborze. My
tego nie chcemy. Kady mczyzna, kady czowiek, i ja sam,
podczas gosowania w sprawie kogokolwiek, ma tylko jeden gos,
dokadnie tak samo, jak kada inna osoba w tym zborze tutaj _
tylko jeden gos. Nie wane, co ja mówi; liczy si to, co mówi
zbór, rozumiecie, co mówi zbór jako grono. Czy si wam to
podoba? [Zgromadzenie mówi: Amen _ wyd.] O, ja myl, e to
wanie jest zgodne z Pismem witym. W ten sposób powinno to
byø.
17
Zatem, bdzie to dla mnie wielki tydzie§, który nastanie jutro,
o ile Pan pozwoli. Musz podjø decyzje odnonie wszystkich
zaprosze§, dotyczcych nastpnego roku. Chc pójø do biura i
wziø wszystkie zaproszenia dla mnie i wziø je do domu. I
dlatego przez nastpne kilka dni pójd na modlitw do Boga i
bd si modli do Niego, by mnie poprowadzi i pokaza mi, w
któr stron si udaø i co czyniø. My nie yjemy w takim czasie,
jaki by, kiedy On by tutaj na ziemi, gdzie Bóg prowadzi go z
miejsca na miejsce i On by w jakim miecie kilka godzin i
poszed do nastpnego miasta. Lecz dzisiaj jest to zalene od
innego systemu, jest to ustalone _ grupy kaznodziejów, a wiele
rzeczy musi zostaø uczynionych.
18
A sposób, w jaki ja to czyni _ przynosz do pokoju wszystkie
zaproszenia dla mnie z Afryki i pokadam je, wszystkie
zaproszenia z Indii, i wszystkie z Kalifornii, z Utah, i wszystkie
inne zaproszenia i ukadam je osobno w stosach. Zostawiam je
leeø. A potem zaczynam si przechadzaø i modl si, moe
siadam do mego samochodu i odjedam na dzie§ lub dwa.
Powracam i modl si. Co przychodzi mi na serce, by si udaø do
pewnej miejscowoci, potem si zastanawiam, czy to nie jest tylko
jakie wraenie. Potem, nastpnie, wtedy^ jeeli to wywiera na
mnie tak wielkie wraenie, podchodz do tego stosu, który
dotyczy tej okrelonej miejscowoci, potem bior do rki list i
czytam go _ zaproszenie, by zobaczyø, gdzie to jest. Potem od
tego^
19
Oto powód, dlaczego tak czyni. Pomylcie o podróowaniu
okoo siedemdziesiciu dwóch godzin w samolocie, w burzach, i
do góry i w dó, i to cigle, jeeli kiedykolwiek podróowalicie za
morze. Czasami czowiek nie wie, czy jest w górze albo na dole, i
to miotanie, i koysanie, i zmaganie si poprzez chmury, i to nad
morzem przez trzy dni i noce. A potem czowiek stanie na ldzie
i pierwsz rzecz, któr spotyka, jest szatan _ Otó, grupa
kaznodziejów mówi
to
, niektórzy z nich nie zgadzaj si z tym, a
niektórzy s za tym. Rozumiecie?
20
Potem moe powiesz tak: No có, byø moe Pan nie chcia,
ebym tu przyby.
21
Lecz kiedy jeste posany od Boga, to jeste gotowy stawiø
czoo wrogowi. Mówisz: Ja wkroczyem tutaj w Imieniu Jezusa
Chrystusa. Przyszedem w Imieniu Pana Jezusa i pozostan tutaj
tak dugo, a Jego dzieo zostanie zrealizowane. Rozumiecie,
wtedy czowiek jest gotowy stawiø czoo tym mocom.
22
Wic, wy mnie miujecie, ja wiem, e miujecie. Módlcie si
wic za mn w tym tygodniu, abym podj waciwe decyzje
dziki inspiracji od Boga, która mnie poprowadzi.
SUPER ZMYS~
5
6
MÓWIONE S~OWO
23
Teraz bd mia kilka niewielkich zgromadze§ na rónych
miejscach, raz tu raz tam, jak to okrelam. Pojad na poudnie na
Floryd _ ósmego, dziewitego i dziesitego w tym miesicu;
wzgldnie Tifton, Georgia. Tifton, Georgia _ ósmego,
dziewitego i dziesitego stycznia, chciaem powiedzieø, a nie w
tym miesicu. A nastpnie musz si udaø do Glasgow, Kentucky;
i prawdopodobnie Somerset, Kentucky, a jeden wieczór bdzie
moe w Campbellsville, Kentucky. A brat Rogers chcia, ebym
przyjecha na jeden wieczór do jego miejscowoci, co mielimy^
musielimy go ominø innym razem.
24
Módlcie si zatem za brata Rogersa. Mielimy spoecznoø
dzisiaj, a ja go chwyciem za rk i stwierdziem, e on jest w zym
stanie cielenie. Módlcie si wic za brata Rogersa tutaj. On wzi
tam sobie za duo na swoje barki i to go uczynio nerwowym i
wyprowadzonym z równowagi, i on jest w doø powanym stanie
zdrowotnym teraz, a jego ona jest bardzo chora. Módlcie si wic
za t zacn par miych dzieci Boych. Powiedziaem mu, e o ile
Pan pozwoli, powicibym dla niego jeden wieczór.
25
A brat Ruddel _ nasz may^ jeden z naszych maych
bratnich zborów tutaj na górze pod numerem 62 _ pewien prosty,
zwyky, bosy chopak przechodzi tutaj wokoo, a nie potrafi
nawet podnieø wzroku. I on chcia przyjø do domu. I, ach, ludzie
myleli, e on by zwykym utrapie§cem, lecz w tym chopaku
byo co, co wygldao na prawdziwe. Ja po prostu cigle
przebywaem u niego, i pozostawaem z nim, i powiedziaem:
Bracie Ruddell, ty to potrafisz.
26
On rzek: Bracie Branham, kiedy wyjd za kazalnic przed
tum ludzi, moje _ moje serce podchodzi mi do garda i ja _ ja _
ja po prostu nie potrafi powiedzieø ani sowa.
27
Ja odrzekem: Stój tam i poknij je znowu do wntrza, i mów
w Imieniu Pa§skim, rozumiesz. A teraz on ma kaplic tak du,
jak nasza _ tutaj na górze przy drodze _ po prostu rozwija swoj
dziaalnoø. Pozosta§cie z nim. Ten chopak ma powoanie od
Boga. Znam jego ojca i jego matk, oni s bardzo miymi ludmi.
28
A potem mamy mieø Junie jeden wieczór, tam w New Albany.
I, ach, wiecie, s to tylko krótkie naboe§stwa, na które zd
wyjechaø _ jeden wieczór tutaj, a jeden wieczór tam.
29
Wreszcie, jeli wszystko uoy si wedug planu, to okoo 25.
stycznia odjad do Miami na Midzynarodow wiatow
Konferencj Chrzecija§skich Biznesmenów Penej Ewangelii. A
stamtd do Kingston na Haiti _ na dó do Poudniowej Ameryki
i do góry przez Meksyk. A stamtd do Afryki. Z Afryki na pónoc
do Skandynawii. I tak dalej, i tym podobnie. Myl, e najwiksz
czø roku zajm nam zgromadzenia za morzem. Wic módlcie si
za mn _ musz podjø waciw decyzj.
30
Otó, tak bdzie tylko wtedy, jeli to bdzie wol Pana; jeeli
nie, to jestem ochotny udaø si gdziekolwiek, do którejkolwiek
miejscowoci. Nie zaley na tym, gdzie to jest, ja pragn iø. Lecz
jak dugo potrafi staø w tym prochu ziemi, do którego mnie Pan
postawi, pragn gosiø o Jego niezgbionych bogactwach tak
dugo, a mierø zabierze mnie std. Takie jest z aski Boej moje
postanowienie, jeeli mi On tylko pomoe. Jeeli On odejmie ode
mnie Swoj rk, to diabe mnie zabije, wic módlcie si, prosz,
eby Bóg trzyma Swoj rk miosierdzia nade mn.
31
Nie prosz o Jego sprawiedliwoø, prosz o Jego miosierdzie.
Rozumiecie? Zatem nie o Jego sprawiedliwoø, nie, nie mógbym
jej znieø. Bagam tylko o Jego miosierdzie, wiem bowiem, e nie
jestem godzien, i nikt nie jest. I nie promy raczej o Jego
sprawiedliwoø. Pragniemy Jego miosierdzia.
32
Otó, dzisiaj wieczorem, jestem troch ochrypy, lecz nie mog
zmarnowaø tej sposobnoci _ by przemawiaø do tej miej grupy
chrzecijan. Czekajcie, zanim powiem to ogoszenie, pozwólcie, e
powiem jedn rzecz. Podczas gdy jestecie teraz wszyscy jednego
serca i jednomylni, i wszystko przebiega sodko, pozwólcie, e
przemówi krótko do mego zboru _ dwie minuty, rozumiecie.
33
Suchajcie moi umiowani w Ewangelii, moi^ gwiazdy w
mojej koronie, jeeli j bd mia _ kupion Krwi Jezusa.
Wracajc wstecz w ten sposób, uczyniem to z pewnego powodu.
Zadecydowalimy o tym na polowaniu _ brat Roy Roberson, brat
Banks Wood i ja, na wycieczce, ebymy to przedstawili, kiedy
powrócimy. Brat _ brat Roy i my wszyscy rozmawialimy, take
o naszym pastorze, bracie Neville, o mu, który stoi przed wami
przez cay czas, wykonujc sub duszpastersk i wszystko inne.
My go miujemy; jednakowo brat Neville bdc zastpc pastora
_ wydawao si to po prostu troch za twarde, eby brat Neville
musia zostaø popchnity do tego, rozumiecie. Modlilimy si
wic i wydawao si, e to jest wol Pa§sk, e ja to uczyni.
Prosiem zatem Pana, czy by mi On dopomóg, a ja zrobi to
najlepsze, na co mnie staø.
34
A kiedy powiciem samego siebie i kiedy skoniem _
poleciem zborowi uczyniø tak teraz, gdyby Bóg pobogosawi
nas w ten sposób, jak to uczyni w tych ostatnich kilku
naboe§stwach _ z tym skromnym powiceniem, co On bdzie
czyni, jeeli to bdziemy kontynuowaø, rozumiecie? Zachowujmy
to po prostu. Suchajcie teraz. Wy si miujecie midzy sob, jak
widz, stoicie w przejciach dzisiaj do poudnia i paczecie po
[ Pobierz całość w formacie PDF ]